dziwne wiersze
zaloguj się

trzy gracje

pierwszy sen owocuje budzeniem dorosłości sprzed dobrej dekady
niekoniecznie dobrotliwej jakby dobrowawej – przede mną staje znak
zapytania wypowiadane bez słów oczy z zażądaniem i łaską odbijaną
w bieli markowej koszulki – marki dekolt w serek – konsternacja:
tak od środka odczuwam nieodpartą potrzebę przyzwolenia na fetysz
ściąganych ubrań w tym kolorze
jedynie
jeszcze dochodzi do mnie wspomnienie nakładającymi się w sobie
fabułami sprawdzam swoje plecy – dziś odmawiam; sonduję na nim
dotyk – teraz nie wystarcza; nie zaspokajam fundamentalnych wymogów
różniczkowania energii po czasie; w ten sposób powstaje siła – jej miejsce
we mnie osiąga zero – spełnia warunki konieczne dla eks-
tremum
dwa sny zbiegają granicznie w tłumionym bólu: matematycznie zapisujemy
to przy pomocy aż trzeciej pochodnej – trzeciej na następne omamy
przygniatanie mojej głowy stopą – abominuje mnie to od immanentnej
strony człowieczeństwa na co akurat odbieram impulsy z receptora
zasługi: doigranie usprawiedliwia przemoc; dosłużenie usprawnia
przedmiot – podmiot nieubłaganie szczypię w łokieć lecz nie budzę nie
widzę innego wyjścia niż prostytucja
rozpoczynam przyspieszony kurs do nagabywania ciała nabywania
go radykalniej i dosłowniej niźli w trzech filarach piękna
ojciec syn duch święty
orgie syf duch zmięty

źródło: Wakat

komentarze

jeszcze nie ma komentarzy