Rozwód
Wuj jego samochodem jeździ, bo jest psychologiem.
I raz mi się to zdarzyło to. Spóźniłam się. Powiedziałeś mi.
I wiem co zrobiłam, najlepszego, co ze mnie i poza mną.
Zamiast przez tunel, ja szłam szybko, bo nie zaskoczyłam.
Pociąg by mnie zabił, ale nie jechał.
Ale ja szybko szłam dosyć. Uratowana przez Ciebie.
A pamiętasz to w megamarkecie jak szliśmy za ręce.
A Ty coś tam kiedyś powiedziałeś. O pieniądzach
powiedziałeś. Chciałeś nam dać. Chciałeś nam pomóc.
Nam się też przygoda taka przydarzyła.
Czemu tak szybko jedziesz teraz, jak ja tu stoję.
Mimo tego muszę wejść do domu i zjeść obiad.
Mam dużo czasu zapasu. Zobaczę jak będę się czuła
z tym stanem po południu. Nie uśmiecha mi się z wózkiem po tym błocie.
Jak będziesz miał chwilę to zajdź i pójdziemy razem.
Ale nie kocham Cię i zaraz Ci powiem jedno słowo brzydkie.
źródło: Wakat
9.09.2026