władza: wywoływanie ognia
nie sposób mu się oprzeć przez lata przybrał na sile rozrósł się
nie potrafię już rozpoznać zwierząt które należą do niego tych które
śpią w nim i wyjadają go (jest ich więcej niż lata temu) w sierpniu
dziewięćdziesiątego czwartego mieliśmy nad nim władzę niemal
absolutną – musisz to pamiętać – jedno z nas podłożyło ogień
w jego najczulszym miejscu powiedz czy widziałeś kiedyś straszniejszy
i bardziej hipnotyzujący płomień? ten jeden raz wywoływaliśmy żywioł
leżeliśmy przy ciemnej ziemi w szerokich zagonach żyta modląc się o wiatr
taki który rozniesie ogień potrzebowaliśmy spustoszenia ale nie nastało
tak to prawda byliśmy dzicy niewdzięczni nienauczeni świata krnąbrni
jest jeszcze coś o czym nie mówiłam – miał władzę nad nami wszystkimi
kiedy matka dowiedziała się o swojej chorobie (to była jesień) zapytałam
gdzie chcesz teraz iść do kościoła czy do niego? zabrała mnie w las
w jego najkruchsze miejsca
źródło: Wakat
9.09.2026