***
I przed snem widzieć
kable pod ziemią, szeleszczące łuny.
I widzieć miejsce, gdzie nocą kończą się miejskie światła odbite na chmurach.
Na ich spodniej części.
(Z drugiej strony prawdopodobnie odbija się kosmos).
I przed snem widzieć opisy pokoi do wynajęcia z oeliksa, gamtri i otodom.
I widzieć mnóstwo kul ziemskich.
I przez chwilę mieć uczulenie na wszechobecną
sierść zasięgu,
uczulenie na kartę sim.
I przed snem widzieć jaskrawe plamy na suficie.
I przed snem widzieć policję.
I widzieć jakiś błąd,
literówkę w procesie cyfryzacji.
I widzieć wir.
I przed snem widzieć reklamy, w odpowiedniej ilości,
i widzieć równowagę,
i widzieć Polski Związek Łowiecki,
i widzieć,
i słyszeć
wszystkie kanały telewizyjne i stacje radiowe, prywatne i państwowe,
nałożone na siebie,
permanentny szelest
w moim ogrodzie.
W moim ogrodzie, gdzie smutek gości
jest mniejszy niż smutek gospodarzy.
źródło: Wakat
9.09.2026