dziwne wiersze
zaloguj się

***

Autobus odjeżdża spod rozświetlonego supermarketu w centrum miasteczka.
Koniec pracy, powrót. Jest środek nocy.
Koniec dnia – w środku nocy, w chujowo opłacanej pracy
dla studentów. Jestem pośród nich i zastanawiam się (przysypiając),
ile jeszcze rzeczy, których nie chcę robić,
jest do zrobienia jutro, pojutrze… Układam ten plan.
Za oknem, między domami, wielkie nocne pole.
/Więc co jest do zrobienia?
Autobus jedzie równo. W wyobraźni jadę w zupełnie inną stronę.

źródło: Wakat

komentarze

jeszcze nie ma komentarzy