dziwne wiersze
zaloguj się

Z NAGONKĄ DWA

w
pokocim tańcu
pokocim
już się zaczynaliśmy zabliźniać
bezszelestnie bezszypułkowo iść
pułkowo nawet liść nie śmiał z nas
spaść co dopiero się śmiać nadleśniczy
w rytuale wypalania traw
sowy robiły woltę buforowały polany
z kapką malinowego soku wokół pustego folderu_Las
stało się jak w legendzie o świętym Hubercie
odwrócił się biały jeleń wystrzelił blaskiem z poroża
oświetlił świeży śnieg na polance
initializing please wait
z jelenia wyszedł styczniowy karzeł Proxy w kufajce
– zapraszamy odtańczyć poloneza „a la polonaise en pokot”
i tańczył
sam

źródło: Wakat

komentarze

jeszcze nie ma komentarzy