dziwne wiersze
zaloguj się

Z NAGONKĄ TRZY

to piękne było to po prostu było zbyt
wpatrywaliśmy się w rzekę jak w nową hennę
jak w zmierzwione włosy matki gdy po raz drugi
szła na randkę z ojcem który też się rozwiódł dla niej
a potem przez całe nasze dzieciństwo
wypisywał kredą na drzwiach
tęsknię tęsknię usycham i męsknię
od góry do dołu całe powierzchnie drzwiowe w bloku zatęskniał
męsknił męskniał nas za sobą w ten napis zabierał
i smugę po sobie za sobą my za tą smugą za trzepak
za śmietnik a tam za rzędami butelek
bam bam chrzęst i trzask
on skulony niepewny z torbami Baltony pełnymi cytrusów
bo pływał o jak pływał i kłamał jak on nas nauczył kłamać gdy wracał
do dziś mamy w sobie ten depozyt przetrwania
to było piękne szaleństwo jak przepis na sos tysiąca wysp
to po prostu było zbyt
wpatrywaliśmy się w wannę wspominając matkę jak hennę
zielone wakacje i Warmię i misy polodowcowe i miłość naszych
czterdziestu czterech milionów matek ze świętych obrazów
gdy po raz drugi miały nas rodzić
tym razem w wierze tym razem w prawdzie
i prawie zapomniałbym ile waży ten depozyt moralny kenozoik
oligocen wód posagowych ojca w siatkach z Baltony
już nie biodegenerowalnych
a w degradowalnych
­obietnice
·­·­·­·­·­·­·­·­·­­·­·­·­·­­·­··­·­nowego
·­·­·­·­·­·­·­·­·­·­·­·­·­·­·­·­·­·­·­·­·­­·­·­·­·­­·­·­­·­··­·lepszego
·­·­·­·­·­·­·­·­·­·­·­·­·­·­·­·­·­·­·­·­·­·­·­·­·­·­··­·­·­·­·­·­­·­··­·­·­­·­·­­·­·­·­·­·­·z drzewa
·­·­·­·­·­·­·­·­·­·­·­·­·­·­·­·­·­·­·­·­·­·­·­·­·­·­··­·­·­·­·­·­·­·­·­·­·­·­·­·­·­·­·­·­·­·­­­·­·­­·­·­·­·­­·­·­·­·­­·­·­·­·­rwanego
·­·­·­·­·­·­·­·­·­·­·­·­·­·­·­·­·­·­·­·­·­·­·­·­·­·­··­·­·­·­·­·­·­·­·­·­·­·­·­·­·­·­·­·­·­·­·­·­·­·­·­·­··­·­·­·­·­­·­·­·­·­­·­·­·­·­­·­·­·­·­­·­·­·­­­··na świeżo aż po hejnał z obydwu wież tuż przed

źródło: Wakat

komentarze

jeszcze nie ma komentarzy