Duch
Teren uzbrojony. Błyski leżą w koleinie, głęboko. Po powierzchni sunie duch – duży i solidny. Następuje wielki przyrost warstw i w chór pomnażają się głosy.
Po wszystkim schodzę do siebie. Biorę schody jednym susem.
źródło: Wakat
9.09.2026
źródło: Wakat
9.09.2026
jeszcze nie ma komentarzy