Poemat
Ten chłopiec zasuwa na bateriach lub na jakiejś fazie. W rowerku wmontowano mu głośnik bluetooth, z którego słychać podłą muzykę. Taki widok mógłby być uroczy, ale nie jest wcale. Widać to dobrze na naszych serwerach; trwa spektakl diod i nieznacznego szumu. Naraz błyskają logotypy i kryształy, drogocenne kruszce z Doliny Krzemowej, przeciążone chmury danych.
Z przedstawicielami mediów, duchowieństwem i garścią opiatów w zanadrzu, czekamy na jakiś znak, ale taki nie nadchodzi. Co udało się ustalić, wszystkie znaki; wszystkie użyteczne wróżby zostały przechwycone lub – co gorsze! – są chwilowo niedostępne.
źródło: Wakat
9.09.2026