dziwne wiersze
zaloguj się

Długi weekend

Chciałbym zrozumieć to państwo,
które nie mieści się w moich wierszach,
o którym próbując pisać, staję się
podróżnym bez miejsca w rozpędzonym
pociągu albo psem śpiącym w ślepej kuchni,
sprzedawcą w hurtowni anten, kelnerką
w pierogarni albo vegebarze, księdzem
w czarnym SUV-ie, ściętym drzewem,
lewacką kurwą, prawakiem, wyklętym
w Stumilowym Lesie, Żydzewem, Lechem
Poznań, Baczyńskim z roztrzaskaną czaszką,
Bierutem w stalowej trumnie, chujnią,
grzybnią, Wandą co nie chciała Niemca,
zgodą narodową i frontem jedności,
stanem wojennym i Popiełuszką
w dusznym bagażniku, prekariuszem
i ZUS-em, który przychodzi we śnie
do pracodawcy i mówi: Nie śpij!
Bo cię okradną!
(Częstochowa, 27.10.2019)
z antologii „Wakacje od istnienia? Czternastodniówka literacka”.

źródło: Wakat

komentarze

jeszcze nie ma komentarzy