dziwne wiersze
zaloguj się

//

ja — spasiony kot wiktor
ja — bezimienny zagraniczny agent
ja — kobieta, zabita przez armaturę
ja — wszystko co pogwałcono, upokorzono i zabito
każda wiadomość o tym
każdy obraz, każde słowo
to ja podnoszę czoło przed listą znajomych
i przymierzam cudze nieszczęścia na sobie
jak rajstopy, naciągam na głowę
wychodzę z domu niczym na śmierć
zżywam się z przemocą
zasypiam z myślami o przemocy
jestem maluczki maluczki maluczki
w niedziele, kiedy wierzący wychodzą na służbę
idę do takich jak ja maluczkich maluczkich
wyciągamy swoje smartfony
i zaczynamy czytać o doświadczeniu cierpienia
prawie każdy płacze i nie może spokojnie przeczytać tekstu
słuchamy siebie na wzajem jak spowiedzi
a potem palimy na dole, uśmiechamy się
i rozchodzimy się na tydzień
dodając się do listy znajomych
żeby stawiać  serduszka
żeby lajkować obrazki
żeby komentować wspólne fotki
nie tak jak zwykle, a w szczególny sposób
jakbyśmy mówili sobie nawzajem —
zaczekaj, niech przeczytam za ciebie,
jeśli cierpisz.
tłum. Tomasz Pierzchała

źródło: Wakat

komentarze

jeszcze nie ma komentarzy