Ulice samotności
Ulice samotności
wcisnęły mi się do życia.
Niemieckie fortele, szaleństwa nieznane,
zmęczenie błyszczące,
mistyka nieokiełznana,
wiatr od morza,
derwisze i komuniści,
biblie i wysuszone rzeki,
czekanie na zgrozę,
homoseksualiści z bon tonem.
bożonarodzeniowe drzewka,
huragan na Cape Cod,
Tai Chi w rejonie Dolenjska.
Torba do Yorkshire czeka,
czeka, aż przyjdzie na nią kolej.
źródło: Wakat
9.09.2026