zamach majowy
sąsiad z miną dzieciaka szykującego jakiś dowcip zapytał: a państwo nie w Rzymie?
rozbawieni ruszyliśmy na rowerach w miasto ulicami którego kroczył niezłomny
Piotr Ikonowicz wraz z pochodem swoich oddanych fanów
na chodniku dostrzegliśmy parę o zaciętych twarzach ubraną w koszulki z Kuroniem
znaną nam dobrze jako stały element wystroju politycznie zaangażowanego
klubu gdzie tańczy się dla idei a drinki noszą imiona rewolucjonistów
jechaliśmy pod prąd strumienia wiernych wracających z telebimowej beatyfikacji
gdzieś po drodze pozdrowiłem poetę satanistycznym gestem
satanistycznym gestem mi odpowiedział ponieważ jest człowiekiem
kultury i kulturalnie odpowiada na pozdrowienia
wstąpiliśmy do kawiarni której klienci nosili
wystylizowane ubrania niedostępne w sieciówkach
przez okienko zwrot naczyń dziękujemy widać było zaplecze
wyposażone w brzydką i w niemodnym wieku kobietę
która myła kubki filiżanki i talerze a w przepisowych przerwach
przechodziła przez środek sali na fajkę psując estetykę niebanalnego wnętrza
upiłem dwa łyki herbaty a z żołądka dobiegł tajemniczy dźwięk
jaki zwykle słychać w filmach familijnych gdy ktoś przebiegły
wrzuci komuś niesympatycznemu środek przeczyszczający do napoju
pobiegłem do kibla i w ostatniej chwili eksplodowałem tuż nad muszlą
wróciłem do stolika zgaszony jak dziecko które uświadomiło sobie swoją śmiertelność
powiedziałaś mi dla uspokojenia że to pewnie przez mleko
które piłem rano tak łapczywie po nadużyciach sobotniej nocy
był to produkt Mlekpolu o niedużej zawartości tłuszczu lecz pragnę zaznaczyć
że na życzenie firmy za odpowiednią opłatą mogę usunąć niepożądaną treść
i zastąpić ją na przykład nazwą konkurencyjnego przedsiębiorstwa
wiersz na tym nie straci a zainteresowane strony mogą tylko zyskać
choć przeciwnicy mi zarzucą że znowu robię interesy w święta
i szargam dobre imię poezji dla materialnych korzyści
źródło: Wakat
9.09.2026