Sexton
Na Jamaica Plain znalazłam Twoje dzienniki z rysunkami
pszczół, mostu na Chareles i Scollay Square.
Świat nocą też jest sparaliżowany, a my spotkamy się
za jakiś rok, wsiądę do samochodu i odpalę w radio
nasze Live or Die. Odwiedziłam psychiatrę, tego samego,
co zapisał nas na kurs i znów tłumaczył mi, że słabi
mężczyźni mają kochanki. Zapomniałabym wspomnieć –
dzieci nie jedzą śniadań, zasypiają przy zgaszonym świetle,
z przyzwyczajenia przy otwartym oknie. Wracając do tego lekarza –
dyskutowaliśmy po raz kolejny, czy sen ma cokolwiek wspólnego
ze śmiercią. Wyśmiał moje wszystkie miesiączki, a na koniec
zakazał mi masturbacji, co przybiło mnie najbardziej.
W domu prawie nic się nie zmieniło. Kupiłam tylko nowy piekarnik,
na ścianach powiesiłam prowokacyjne zdjęcia. Nie bywam tam
zbyt często, bo dotychczas tylko osiem razy. Bowiem łącznie już
trzeci tydzień uciszam domy wariatów, a jak już zdarzy się okazja
to piszę… Tak jak teraz Sylwio, tak jak teraz. Dobranoc.
źródło: Wakat
9.09.2026