las jest trzeźwy
kochanie świat wcale nie jest trzeźwiejszy ode mnie
właśnie wsiadam w windę zakładów transportu miejskiego
co oznacza że zaraz skończy nam się zasięg ramion i myśli więc
ustawiam się horyzontalnie do kierunku jazdy i łapię się barierki
by nie wypaść z jelit miasta i nie wylądować w okrężnicy
ledwie śnię o domu i ciepłym internecie jaki podłączysz mi do spojówek
bym zasnął on line tak by inne kobiety sączyły mi się z literek
gdy ty chronicznie zmęczona próbujesz złapać oddech
przed kolejnym pełnym zanurzeniem w jutro i robisz to tak łapczywie
jakby tam gdzie idziesz był świat nie dla nas stworzony
tych co tu spotykam w przedziale nie znam i patrzą na mnie złowrogo
mieszają mi się kierunki ich żyć i nie wiem czy wracają czy jadą
do swoich biurek do swoich łóżek dzieci na kredyt kredytów na dzieci
nie będę patrzył w ich twarze za dużo tych prywatnych historii
i tylko spoglądam w górę w kierunku ziemi dudniącej betonowym porankiem
tam zostali moi koledzy jedni wciąż tańczą inni chcą skończyć i nie mogą
inni już skończyli w kobietach w deklaracjach na przymusowej socjalizacji
niedługo ich tu spotkam ale jeszcze mają czas pozwólcie im się wyspać
na powierzchni zanim wsiądą do tej piekielnej windy i już ich nie poznam
co do nas jeśli pytasz myślę sobie że czas stąd spieprzać może schylimy się w las
las jest trzeźwy
źródło: Wakat
9.09.2026