rewizje w pierwszej osobie. zachęta
Dramat pisania – powie filozof – rozgrywa się między pragnieniem posiadania rzeczy i niemożnością jej zdobycia, okupioną, jak wyzna gdzie indziej, „chwilami przygnębiającej niemocy”
Dekonstrukcja i interpretacja
Anna Burzyńska
proszę panią nam pisać nie kazano i nie lękamy się jesteśmy chorobliwie zdrowi
ubrałem się dzisiaj ładniej i mam wyprasowaną szyję szczuję
tylko kotami i gładko mi wychodzi spisywanie protokołu protoplasty
owszem zerwałem kontrakt ze zmarłymi co znaczy że nie wracam
przed trzecią do domu ale mówię z akcentem odpowiednim do sytuacji i otoczenia
pozwoli pani że nie splunę przed klubem bo ktoś mi powie
że słuchowiska krasnala sasnala w zachęcie
są lepsze od karnawału w rijo w ryjo sobie wlewam tylko
po cichu gdy nikt nie widzi a na pewno nie ona
więc ogólnie jestem wyczesany w kosmos na boczek
proszę panią jak pani chce to posprzątam po sobie
bo to nie ładnie a ja przecież nie mam pracy
i muszę bardziej się starać tylko pani pewnie o tym nie wie
no wracam do tematu nam pisać nie kazano
sami się w to wkopaliśmy ale to chyba nie grzech ani żaden zawód
więc po co tyle szumu żeby chociaż to był taki szum medialny
albo szum strumyczka w górach na nartach a to moja kolejna próba
reintegracji pierwszej osoby w podziemiach zachęty
w chwilach przygnębiającej przemocy i w sumie to chyba nie o to
nie o to ale może coś wyniknie z tej libacji na stojąco
źródło: Wakat
9.09.2026