ballada o misiu
już nie zrobię filmu o sobie – choć przeżyłem życie jak film
ale byłem kiepskim aktorem
a reżyserem – sto tysięcy
razy gorszym
palenie zabija
czytam na paczce marlboro
palenie zabija – ale nie wszystkich
na przykład moich pijaków zabiła wódka
chociaż palili bez przerwy
– nie kłaniaj się kanonowi – w poezji nie ma kanonów
w poezji jest tylko bełkot – i tego trzymać się trzeba
oczy wiście – lecz one nie wiszą
choć wszystko jest tak oczywiste
oczywiste są oczy zawistne
i to co w ich głębi – ich strach
oczywiste na drzewie są liście
i listy twoje bezmyślne
i twój w nich strach
może naprawdę jestem wariatem
– a może tylko światem
od ostatniej jesieni dziewięć osób umarło
a dziś znowu wrzesień i żar
dziewięć osób zapiło się na śmierć
umarła monika
na marskość wątroby
z jedenastego
wyskoczył stasio
i gośka umarła
smażąc jajecznicę
park jest coraz cichszy
– już nie wrzeszczą moi pijacy
najgorszy jest moment kiedy trzeba wytrzeźwieć
i zadać pytanie
po co dlaczego jak
nie działają przecież od lat
źródło: Wakat
9.09.2026