nic
coraz więcej powypalanych miejsc
w prześcieradle
i w kołdrze
ostatnio pojawiły się na poduszce
w jaśku
coraz więcej popiołu
na podłodze
i wtartego w nocne koszule
coraz więcej spalonych miejsc
albo pustych
albo poszarpanych na krawędziach
szarych nocy pozszywanych z dniem
zamknięte okna i zasunięte zasłony
już nie chronią przed słońcem
które nawet o północy potrafi wkłuć się w źrenicę
rozpalając najbardziej znienawidzone
dobre i ciepłe wspomnienia
to są najgorsze chwile
kiedy materializuje się czas przeszły
zapala się
pozostawiając nic
i popiół
którego coraz więcej
z nocnej koszuli
wciera się w szare
niknące ciało
ani dnie ani noce nie cichną już wcale
nie różnią się niczym
hałas jest coraz równiejszy
coraz bardziej szary
wszystko staje się tym samym
nic
poza niczym
nie zapowiada końca
źródło: Wakat
9.09.2026