Światy urojone
Nie należę do tych, do których należy ten świat, nie należę też
do tych, którzy chcieliby należeć do tego świata. W zaświaty
nie wierzę niewiarą mocną leków psychotropowych. W lekach
wiarę pokładam umiarkowaną przypadku, który rokuje źle.
Historia mojej choroby jest jak historia ludów, które wyginęły
przed powstaniem pisma, odtwarzać ją trzeba z tępych narzędzi
kamiennych, którymi rozłupywano czaszki, by wypędzić demony.
Diagnoza jest niepewna, jak przyszłość światów – miriady z nich
wyroją się jutro, miriady innych uroją swoje odejście w mrok.
źródło: Wakat
9.09.2026