Alchemia
Rozbijasz się w pokoju, sadzisz kwiatki w sadzy,
która jest ulotna. Jak myślisz, kiedy wrócą
Schneemann, Vostell, Kaprow i koniec przedstawienia
wróci do początku? Do wizji społeczeństwa
brakuje ciągle wizji. Grypa nie odpuszcza.
Palce całe z sadzy, obolałe plecy jak
rozbity przekaz dla martwych zająców. Pokój,
gdyby był od wewnątrz, pomieściłby przyjezdnych.
Którzy nie przyjadą, lecz nagrają wiadomość:
przyjdą do ciebie koty albo i nie przyjdą.
źródło: Wakat
9.09.2026