dziwne wiersze
zaloguj się

Fuzja

I.
Rozpad opowieści, tysiące kawałeczków zawieszonych
w powietrzu. Wzloty i upadki połamanych kończyn,
bo jeśli kończyć, to tylko z rozmachem, jeśli bać się,
to śmierci, a jeśli się bawić – tylko łamiąc wszystko. Kości,
zasady? Koniecznie musimy się spotkać, musimy poznać
swoje nowe imiona. Tyle katastrof zmiotło nas z powierzchni
dużo wcześniej. Pamiętasz? Jedna wielka woda, silniejszy
podmuch wiatru i co? Zostało nam się nazwać jeszcze raz,
od nowa, więc: na podobieństwo czego chcesz się teraz stać?
II.
Co cię tak bawi, koteczku? Rozbity garnuszek, w którym nic
się nigdy nie mieściło czy noże nowej narzeczonej, czyste
niczym serce? Lecz czyje serce, kwiatuszku, może tyle
znieść? Jeśli nie odpowiesz, nic się u mnie nie zmieni,
lecz jeśli rozbijesz kolejną glinianą tulejkę, zmartwię się.
Będę gorzej sypiać, mniej jeść, więcej przeklinać – żartuję,
a może nie? Kamyczku, straszna historia, a jednak, jak zwykle
przejdźmy obok niej. Rzecz niech się dzieje, rzeczy niech się
tłuką. Niech panny się stroją w tryumfalne łuny, welony i perz.
III.
No nic, aniołki ułożyły sny i poszły do siebie: przez pola i kurz,
przez szczątki wielkich maszyn, resztki z oceanów. A my? Cóż,
my mamy teraz czas dla siebie, ogród dla siebie i lekkie hamaki
między fikusami. Nie wierzę, że w tej historii nie może być kiedyś
wygodnie. Są w niej zawieszone skorupki naszych skał, lampki
i bombki, wstążki po prezentach, a przecież lubimy dostawać
i spać, wznosić się i wracać do całkiem miłych ubrań. Jak nam się
udało dotrwać do tych chwil? Cokolwiek odpowiesz, zapamiętam.
Na noc możemy wrócić w jakąś ładną przeszłość, w niepozorny ład.

źródło: Wakat

komentarze

jeszcze nie ma komentarzy