*
Siedzimy więc jesienią przed galerią škuc po odwołanym okrągłym stole na temat pozarządowych organizacji feministycznych i przychodzi pani profesor z uniwersytetu i pyta mnie, no, nataša, jakimi to projektami się teraz zajmujesz?, mówię, no, biblioteka jakoś się kręci, ale lesbo znów stoi. patrzy na mnie jeszcze przez chwilę, po czym odwraca się do drugiej, całkiem do niej podobnej, która też wykłada na uniwersytecie w lublanie, i pyta ją, no, twoja córka w przyszłym roku idzie na uniwersytet, co wy na to? trzeba ją posłać gdzieś daleko, na jakąś porządną uczelnię. wieczorem na otwarciu miasta kobiet oglądam sobie
utajone lesbijki siedzące w pierwszym rzędzie, wszystkie z uniwersytetu w lublanie,
ubrane inaczej niż wtedy, gdy przychodzą do monokla lub na metelkovą. uniwersytet jest inny i cankarjev dom jest inny, i pierwszy rząd jest inny.
źródło: Wakat
9.09.2026