*
pamiętacie miasta i czerwony album s’ vetrom uz lice? w tamtym czasie słuchało się muzyki na tanich czarnych twardych plastikowych kwadratach, adapterach iskry. wszyscy je mieliśmy, były dwa modele, jeden był czarny i chropawy, drugi gładki, te gładkie
były droższe. wystarczyło na taki popatrzeć, a już się psuł. ten od mitji miał poza tym rozdwojoną igłę. może wszystkie igły iskrytakie były, tak czy inaczej, pierwszy kawałek na płycie natychmiast rozbruździłam. rozbrużdżony został przegrany na kompakt i rozbrużdżony
będzie na wszystkich kopiach, które daję w prezencie przyjaciołom.
źródło: Wakat
9.09.2026