dziwne wiersze
zaloguj się

powrót

wróciłam do miasta
w którym rozpadają się ludzie
wynurzają z ciemnych bram nie mogąc spać
czyszczą ulice
ciałami poruszają bezszelestnie
rano pobudza dźwięk szarych
tramwajów z przybrudzonymi szybami
na początek
każdego powtarzalnego dnia
to takie uzupełnienie zanim samochody
pracujących wyjadą z pretensją
popędzą i popełzną ponownie zmęczeni
po asfalcie skończywszy pracę
rytmicznie otworzą się drzwi bloków
słyszalny będzie stukot
wlekących się cielsk
po lekko już przybrudzonych schodach
muzyka tworzona zgrzytami kluczy w zamkach
szybkie przygotowywanie obiadów
zachłanne przeżuwanie
nadchodzi wieczór noc biegnie i znowu
wróciłam do miasta
w którym rozpadają się ludzie
powtarzając codzienną mantrę

źródło: Wakat

o źródle i prawach

na licencji

Teksty dostępne na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 3.0 Polska (CC BY 3.0 PL).

komentarze

jeszcze nie ma komentarzy