konklawe świerszczyków. parachorał
NO SZLACHTUNECZEK SZEFUNCIU!
to niechlujne stworzenie jest poruszone
na wieść że Adam Małysz został pedałem:
moje głowy
moje głowy
moje czyste szkliste junty
tu nie ma oczu
tu nie ma oczu
tu nie ma jeszcze komunii oczu.
manewry odrywają się od pól karby symulują możebność krypcia stymuluje przygwieżdżenie furora frasuje się własnym okrucieństwem tatryca dławi się fotoplastikonem kohorta śpiewa: vivat życie gondoliera!
POETĄ JA A BŁAZNEM MISTRZ!
pieścidełko rzecze:
nie lubię prawdy:
żywce martwce szeptuchy darciuchy dzidziołaki w śpioszkach chłopaki tombaki
archipelag klauna cały kościół zbudowany z ptaków i głusi druidzi wszyscy modlimy się o szok żeby się na te głupie narty
ZDRAJCA PORY OBIADOWEJ NADZIAŁ!
a być pieśniach
gdy może o
zblednie będzie dziwolągach my.
czcigodny opiewany takich
fetor w jak
źródło: Wakat
9.09.2026