dziwne wiersze
zaloguj się

***

Coś czuję,
że w chwili mojej śmierci może być wesoło.
Babcia Adela pod koniec życia myliła mnie ze swoim synem,
bratem mojego ojca.
Mój ojciec jest geodetą.
Siedzą z kolegami w podziemiu na Mickiewicza,
ściana 70 cm grubości, latem chłodno.
„Raz rozmawiam z blacharzem przez telefon
i ten mnie pyta jaki mam samochód.
A ja zapomniałem.
Wpadam do pokoju,
facet wisi na telefonie a ja lecę:
„przypomnijcie szybko jaki mam samochód…”
A ci się ze mnie śmieją.
»Maybacha!«, jeden krzyczy.”

źródło: Wakat

komentarze

jeszcze nie ma komentarzy