dziwne wiersze
zaloguj się

marchołt do jasnej góry niepokalanowa czy tam żelazowej woli

późny kwiecień zdaje się cieplica pylenie ale nie
tak pięknie wśród tych słupków oleistych języków
bo znowu próchnienie porosty na maryjce i komary
dają jak czuby przy kałużach i koszulach jechaliśmy
autokarem co by poświetnić nasze diablo zbereźne
młodociane przypatrywania pieprzyki pokłady bzu
drgania połówki przy nich miąższ i kołysanie plus
wróćmy pustostany głów wzmocnić i prostactwo
paznokciowe miasteczkowe wyplenić osobiście
zakupiłem szkiełko z chopinem i maryjkę na drewnie
zagranie uważam inteligenckie katolickie w nagrodę
zjadłem maca babrałem palce zgarniałem piątunie
dlatego mili państwo tekstowo ocalam wszystkie
zdobycze edukacji wszystkie świetlane rozwiązania
ładne obrazki jeszcze piosenkę przyśpiewkę smaczek
ludyczny hoho ale ze mnie rubaszny chłopaczek
gadatek na lewo las na prawo las a dzieciom chce się
psiupsiu pan kierowca nie chce puścić nas puścić nas
więć lejmy do autobusu

źródło: Wakat

komentarze

jeszcze nie ma komentarzy