dziwne wiersze
zaloguj się

Rzecz o moich smutnych dziwkach (w oryginale kurwach)

Nie ma grzechu. Skończył się.
prawie jak Marcin Świetlicki
Jeśli następnym razem zaufasz mężczyźnie,
miej jakieś sprytne alibi dla swojej głupoty.
Ja tu się dwoję i troję, byś nie czuła różnicy,
trzymam dystans na wyciągnięcie ręki, jak dyscyplinę,
gdy tymczasem ty wierzysz w duchy, ba, szukasz
we mnie demonów. Nie wystarcza ci ten seks, zbyt
powierzchownie się w tobie zagnieździł, a ty
byś chciała ośrodek decyzyjny przenieść do odwiecznej
pompy. Tylu uderzeń na minutę nie wytrzymał nawet
najsprawniejszy rozum. Tylu kobiet – instynkt
samozachowawczy lubieżnej poliamorystki. Znam
wiele pojęć przekraczających ludzkie granice,
nie widzę jedynie powodu, by się ograniczać
do pewności: tak i nie to zbyt ostre szpile,
usztywniające gorsety nieprzygotowanych do życia
poza rodziną panien. Jak mają odetchnąć z ulgą,
gdy ich serca ściska tak brutalnie zmaterializowane
poczucie winy? Jeśli następnym razem będziesz
się rozbierać, nie gaś światła również w sobie.
Powierzchowność pozwoli ci istnieć w spokoju,
gdy wnętrze zaakceptuje wielość cielesnych dróg
do prawdy, tej prawdy, która nie ma, więc wymaga
myślenia po szkodzie.

źródło: Wakat

o źródle i prawach

na licencji

Tekst dostępny na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 3.0 Polska (CC BY 3.0 PL).

9.09.2026

komentarze

jeszcze nie ma komentarzy