dziwne wiersze
zaloguj się

To mój pamiętnik z powstania,

powstania przedsiębiorstwa, gdzie świadczę
na rzecz pracodawcy.
Po prostu krzywo-
przysięstwo nie bywa karane, po prostu
idę z innymi marszrutą, przed i po
– pędem, bo łączy nas stosunek
pracy, zabezpieczony czasem określonym.
Zabezpieczony, bo wszyscy jesteśmy
mężczyznami, a nam, mężczyznom, ciężej
udawać orgazmy.
Zabezpieczony dla tych najlepszych
i tych najgorszych. Dla tych, co patrzą
w okna. Dla tych, co rozpoznają swoich szefów
po dźwięku kroków. I dla tych, co mają
chęć czytać w kabinach, bo odkąd powstaje
moje przedsiębiorstwo, najbardziej kulturalnym
miejscem są toalety. Gówno warte
pamiętniki powstają na mocy
pełnych pęcherzy.
To są sentencje z prześwitów palet,
ściągnięte w ostatniej chwili z taśmy,
to opozycja większa niż Solidarność,
marzenie o brudzie rąk
kosmetyczki, papieros w ustach dentysty,
to przerwy
między wierszami
w Excelu, przespane noce wszystkich
ochroniarzy.
To są słowa ze szczelin, to moja Atlantyda,
której obligacjom nikt nie uwierzy.
To jest mój kanał z dopływem heroiny,
to ja z mojego powstania.
Jestem undergroundowcem.
Pochodzę
z Korei Północnej.
z tomu „Pamiętnik z powstania”.

źródło: Wakat

9.09.2026

komentarze

jeszcze nie ma komentarzy