Podmokła
Na monitorach aorty widać domofony
naciskają je głosem i wpływam na czas
jaki kokardką zawiązał się w powietrzu
i odciążył z niezasadzonej przyszłości
proce dnia doczesnego wiązane są z ciebie
strzelają ogrodem do miast i z piaskownicy
wystaje mój młody łeb co trafił kamień
z przystrzyżonych ślepi zezowatej pszczoły
przystrzyż sobie świat i umaluj mu uszy
malowane ptaki ciągle chcą w nim latać
same chcą w końcu dziobać całe klucze
choćby były nawet od własnego domu
malowane ręce Indian na pstrym brzegu
lepią nowy świat z niemądrych kolorów
z guzików zakładają banki i z nitek
się kręci boskie samochody, papamobile
boję się czasem patrzyć jak świat się zmienia
pnie po całych sklepieniach i porasta
wszystko, to co wydawało się sufitem ziemi
na której stać mi każą wszyscy jak na mszy
na apelu w szkole przy maszynie w lesie
maszynie do pisania czy do strzałów końca
wędrownych duszków bujających się w czasie
całego spektaklu jaki opłucze nam ręce
jaki otworzysz skrzynkę z maszynami do życia
działania te trwają nawet porośnięte, nie zburzy jej
rdza przyszłego żywiołu co się pali w przeręblu
nowego znowu czasu, kolejnej minuty
przebłagania za grzechy i świata gołego.
źródło: Wakat
9.09.2026