12. Druga szczelina w ziemi
Staw pełen kości zaczyna grzechotać. Nawet tron
Matki zawala się, a jej ciało – rozmontowuje. Ziemia
zmienia się w ruchome piaski, drży i pożera
każde gniazdo, każdy cierń, każdy kamyk. Jeden
haust i łóżko Tych Mniejszych spływa wirem w dół
leja. Ziemia kiedyś już tak jęczała.
Wiemy, czego się spodziewać, choć nie pomaga nam
to odgadnąć, która płyta uniesie swoją skorupę, a która
się rozkruszy. Kurz oślepia. Oddziela nas, gdy próbujemy
po omacku przeć na czworakach. Niektórzy z nas
bezwiednie wbiegają prosto w otwór i lecą w dół. Nie
słyszymy żadnych krzyków. Nie słyszymy kaszlnięć,
chociaż plujemy tuszem – ulatniający się gaz ugotował
nasze płuca. Kolegium powoli zbiera się w cieniu
chmur. Musimy prowadzić nasze rozbite dusze
do schronienia, zanim mgły wypuszczą swój kwas.
W uszach nie przestaje nam dzwonić. Minie tydzień,
a niektórzy z nas zachorują – ta wściekła
potrzeba, żeby zabić i rozedrzeć na strzępy wszystko, co
żywe i całe. Nie boimy się drugiej szczeliny. Boimy się
kolejnej czystki. Oplatamy nasze ciała ramionami, bujamy
się w tył i w przód – my, kołyski bez matki, ogarki
wypalone przez płomień aż do rogowizny. Jesteśmy
cicho, tylko ten ostry pisk w naszych głowach.
Oprzędzeni smutkiem – mogliśmy przegapić tę
iskrę światła, ale jest, podnosi z piersi ciężkie
głowy: robaczek świętojański – prawdziwy świetlik,
piękny robaczek z naszych gier wyobraźni,
rzeczywistość pomiędzy resztkami świata, unosząca
się znad osadu, mgnienie, rozbłysk, mrugnięcie
żywego oddechu. Próbujemy złapać tę małą gwiazdkę,
ale wymyka nam się z rąk. Zostawiamy ją, przysiada
odpocząć na kolanie. Wolno nam spytać, czy planeta
kręci się teraz w drugą stronę? Zakleja pęknięcia,
udrażnia rzeczne przepływy? Robaczek znika, ale jego duch
zostaje. Już żadnych snów, żadnych pytań. Śpij, mała
nadziejo, nie wiemy, jakie zagrożenia i jakie smutki nadejdą
teraz. Jutro jest opowieścią dla tych, którym uda się
przebrnąć przez obecną kronikę – niepewność, niedostatek –
my, emeferydzi, odziedziczyliśmy tę ziemię.
źródło: Wakat
9.09.2026