dziwne wiersze
zaloguj się

5. Oznaki końca świata

Właściwa ścieżka. Te słowa odbijają się echem w naszych głowach,
     gdy zmierzamy na zachód, oddalając się od szczeliny w ziemi.
Nie sposób jej obejść. Niektórzy mówią, że łączy Tierra del Fuego
     z Biegunem Północnym i sięga aż do jądra planety – rana,
która każdej minuty, każdego dnia, pozwala gorącu wydostawać się
     na powierzchnię. Kiedy już wszystkie Américas
zmieniły się w pustynię, oddzielając wybrzeże od wybrzeża,
     ci, co zostali pośrodku, utonęli w tej szparze albo
w rozpaczy. Właściwa ścieżka. Właśnie to próbowali
     wcisnąć nam Ci, Którzy Przyszli Wcześniej, jeszcze zanim
piekło wyrosło z wnętrzności planety, żeby wypalić powietrze
     we wszystkich płucach. Kiedy zwierzęta zaczęły uciekać,
a ptaki odleciały na wschód, mogliśmy się domyślić, że
     nadchodzi zagłada. Ale właściwą ścieżką nie była panika,
tylko badanie tych zmian, omawianie strategii,
     organizowanie rad miasta – negocjowanie. Katastrofa
była kolejnym balonikiem, z którego należało spuścić powietrze.
     Zanim ziemia zaczęła trząść się pod naszymi nogami, było
już za późno, żeby uratować nasze miasta – zmienione w ciecz,
     której nie mogliśmy się napić. Potem przyszło pragnienie.
Jakie to śmieszne – patrzeć, jak ludzie myślą, że jeszcze mają
     nad czymś kontrolę. Nowe kolegia starców były tak samo
irytujące i niepotrzebne, jak wszystkie poprzednie. Ich
     błędne decyzje i nietrafione porady okazały się
przyczyną naszej zguby. Po co to wszystko powtarzać? Dlaczego
     pozwoliliśmy przeszłości wtoczyć swoje antyczne
kółka w naszą teraźniejszość? Wy głosiciele obłudy,
     uciszaliśmy was. Wy, nauczyciele bzdur, skreśliliśmy was.
Przyszłość jest nasza, mówiliście wszyscy, ale przyszłość
     nadeszła, posępna, czarna, tylko dla nas było coraz
mniej miejsca. Przyszłość bez okien i drzwi, i z jedną paskudną
     dziurą w ziemi, przez którą nie można uciec.
Co to za przyszłość? Pytaliśmy. A Ci, Którzy Przyszli Wcześniej
     po prostu wzruszali ramionami i kręcili głowami.
Kiedy gaz wypłynął z otworu, wywąchaliśmy
     odpowiedź – kwaśną woń zbrodni przeciwko
ziemi i setki lat naszego umierania, które było tam zakopane.
     Na wierzch wypłynęły całe wieki krzywd i pogrzebanych ciał,
które unosiły się nad nami jak kraczące sroki: Szczelina
     w ziemi, to my. Szczelina w ziemi, to nasze.
tłum. Maciej Libich z „The Book of Ruin”, Four Way Books, 2019. Nota w Wakat: Rigoberto González, “Signs of the Ends of the World” and “A Second Crack in the Earth” from The Book of Ruin. Copyright © 2019 by Rigoberto Gonzalez. Reprinted with the permission of The Permissions Company, LLC on behalf of Four Way Books, www.fourwaybooks.com.

źródło: Wakat

komentarze

jeszcze nie ma komentarzy