samowyzwalacz
nie umieją same się doprowadzać.
mam nad nimi przewagę: nad kotką,
nad pajęczycą.
w wolny od wszystkich weekend
podejmę ryzyko. możecie nie przyjść,
nie będzie mi żal, wręcz będę wdzięczna.
oddam psa w cudze ręce. swoje otworzę
w najczulszych miejscach. w czerwonym
jest mi najładniej – grzech nie wziąć,
gdy pod ręką czeka naturalny barwnik.
(który uwieczni martwą dziewczynę,
dostanie okładkę w modnym magazynie!)
kwadrans – i z nóg życie. w kwadrans zdążę
skończyć prysznicem,
czego nie potrafią kotki ani pajęczyce
zatrzymane w wannie (jak się szamoczą,
jak próbują wyjść!).
mam tam sierść, iście kocią, niedosiężną
dla sieci, dlatego się uda, może równocześnie
ud napięta klatka i stopserce –
samowyzwalacz. jedno celne
ujęcie: kiedy miłość
własna śmiercią się staje,
która z nich ocala
prędzej?
źródło: Wakat
9.09.2026