dziwne wiersze
zaloguj się

Holeszowice

jesteśmy małżeństwem
od zawsze i na wieki czterdziestoletni
na Holeszowicach na początku jesieni
kiepskich rantach rasterach manczesterach
spirali rozmów o pożyczce na łazienkę
nigdy nie byliśmy inni nigdy nic nie było inaczej
czekając na tramwaj
przyciskamy się do siebie pożółkłą skórą
wychudłych twarzy nieodzownie
jak dłonie do kaloryfera
jesteśmy siwymi przyjaciółkami
skurczonymi do podobnego rozmiaru
do podobnej demencji
skulone w identyczne proszące uśmiechy
siwe bliźniaczki
ręka w rękę świecącymi oczami na ślepo
dotykamy
kuśtykamy
przez tłum który rozstępuje się wściekle tylko i niechętnie
do niewątpliwej rozkoszy wydania
zaoszczędzonej dziesięcikoronówki w cukierni
jesteśmy kotami dachowymi z sierścią pełną chorób
z ornamentami strupów pomiędzy oczami
stalkerkami aromatycznych głębin kontenerów
znużonymi do syta
jesteśmy srebrno szczęśliwymi gołębiami
kochającymi
się z pustułkami smokami pustułkami
w uroczystym dziewictwie śniegu
jesteśmy chomikami obramowanymi krawędziami terrarium
dumnymi najemcami futer
tłum. Zofia Bałdyga

źródło: Wakat

komentarze

jeszcze nie ma komentarzy