dziwne wiersze
zaloguj się

Kumple z przedmieścia[2]

Każdego bezrobotnego ranka Pan Bibo lubi odwiedzać kumpli z przedmieścia. Nie ma – mówi – innej radości w życiu.
Kumple z przedmieścia o podkrążonych oczach
kumple kaszlący głośno
dreszcze delirki
kumple o rzadkich zębach
chorej cerze
tylko kobity marzą
tleniona blondyna
wchodzi do całodobowego
nad brzeg wielkiej wódy
chciałbym wymyślić jej imię
napełnić zapachem Inki
ogniem Żołądkowej
gwarem knajpy z wyszynkiem
kumple z przedmieścia o zapadniętych skroniach
kumple żujący skórkę chleba
rozedrgani jak paralitycy
których spodnie to jedna plama brudu
kumple stale bez grosza
obrazy nieszczęścia
kumple którzy nigdy nie byli w teatrze
kundle kumpli z przedmieścia
zaprowadźcie ich na próg sklepu
niech usiądą na wyszczerbionych schodkach
niech oglądają noc nadwiślańską
niech nocna setka nagrodzi ich dobrym samopoczuciem
jak przystoi tylko zmarnowanym żywotom
[2] Tekst powstał na podstawie wiersza Zbigniewa Herberta „Domy przedmieścia” (z tomu: Pan Cogito)

źródło: Wakat

o źródle i prawach

na licencji

Wiersze dostępne na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa – Użycie niekomercyjne – Na tych samych warunkach 3.0 Polska (CC BY-NC-SA 3.0 PL).

komentarze

jeszcze nie ma komentarzy