raz dwa trzy
najpierw myślałem że świat jest dobry
bo dlaczego nie
świat z komedii romantycznych i filmów disneja
że kiedyś będę żył długo i szczęśliwie
ale jakoś nie wyszło
wiecie jak to jest
ojciec alkoholik i pierwszy owoc z drzewa homofobii
i lęk lęk lęk lęk w kieszeniach lęk w skarpetach
lęk w gardle lęk w plecaku
lęk na ulicach a na ustach cisza
no więc potem myślałem że świat jest zły
jak seksizm wojna mięso albo narkotyki
że trzeba próbować chociaż się nie uda
że nikt nie żyje długo i szczęśliwie
że konieczne jest niemożliwe
a ja byłem dumny że na złość tacie nasram w gacie
bo nie mogłem nic zrobić tylko zmusić wszystkich żeby mnie słuchali
aż wtedy nagle parę osób to zrobiło
a inne nie jak zawsze
i potem zobaczyłem że świat po prostu jest
wtedy jak umarł lacan bo myśmy go zabiły
tylko co teraz i co dalej
no więc na przykład teraz
uczę się przytulać uczę się mówić nie
komunikacji bez przemocy i samoobrony
nocą mi się śnią osoby z macicami
mówiące „polsko oddaj nam nasze ciała
bez nich jest nam smutno i odczuwamy lęk”
a polska odpowiada „o jezu sorry nie wiedziałam już oddaję”
byłem na warsztatach teatralnych i z akcji bezpośredniej
biegam dziesięć kilometrów idę na demonstrację
robię kolorowanki maluję transparent
piję dużo wody zwłaszcza na proteście
wziąć głęboki oddech i jebać kapitalizm
pięć minut medytacji dziennie
jak najczęściej wychodzić ze strefy patriarchatu
i pamiętać że to dużo pracy
że lęk będzie wracał i trzeba go wysłuchać
że przekonania zmienia się powoli
tak jak świat
źródło: Wakat
9.09.2026