dziwne wiersze
zaloguj się

Przepraszam,

Przepraszam, czy nieopatrznie spaliłem jakiś komitet?
Błona kpiąco-jebiąca zdaje się nie kończyć, kropka rynku
kropka w kropkę przebywa w kropce. Zakładam własne,
inaczej, niż kolega z biura, który na czas wzajemnej izolacji
przygotowuje zapas odzieży w galerii za rogiem. Ale można i tak,
gdy kiedykolwiek czegoś ci brak, gdy odwracają się plecami,
by nie dać sobie przekazać. Choć tak naprawdę nie zmieniło się nic:
episkopatointeligencja po prawej, eksperci spraw wszelakich
okrakiem na barykadach, które postawił ktoś inny, a dla ciebie?
Autorski koktajl uprzywilejowania i wykluczenia, kostka brukowa
rozwiązująca palący problem skateboardingu u dzieci.
Niewidzialny ogon buldożycy ewidentnie macha psem.
z antologii „Wakacje od istnienia? Czternastodniówka literacka”.

źródło: Wakat

9.09.2026

komentarze

jeszcze nie ma komentarzy