.pl
Więc nie sypia już w brzuchu ani na języku,
sypia w pustych naczyniach pod zlewem z Ikei
i płonie na ekranach, Skype’ach, Instagramach,
i gaśnie na ekranach, Skype’ach, Instagramach,
i zaraz się zamienia we włos w zupce instant,
i zaraz się zamienia miejscami z głodnymi
(czy wyobrażasz sobie głos każdego miejsca
w dowolnym innym miejscu?, czy znajdujesz rację?)
i pamięta o ciałach, dojrzewa w Chińczyku
na miejskim targowisku, płaci cło, ocala,
chociaż nie ma od czego, chociaż nie ma po co,
świeci we mgle i w tęczy, budzi się w kościołach,
a po wszystkim jest Bogiem: znika i zostaje,
a po wszystkim jest resztą: czeka na przystanku,
z którego nie odjeżdża żaden autobus.
źródło: Wakat
9.09.2026