dziwne wiersze
zaloguj się

3G

Świat odbity. Ludzie odbici we mnie
tańczą do zdarcia pięt na pogrzebie Herszla,
a o świcie niosą dzieci do miejskich bawialni,
gdzie główki Aaronów i lokatych Sar śnią
o białej skórze. Świat odbity. Ludzie odbici
we mnie wznoszą nocą modlitwy ku ludnemu
niebu i pojmują, jak daleko jest wszystko
co ciepłe, a potem wychylają wódkę i włączają
głośno klaksony. Eli, Eli, Eli, mój Eli – spójrz,
jak z miejskiego gardła wysuwa się jęzor
aut pełnych leniwych nóg. Exodus! Exodus bis!
Żydzi w niemieckich wagenwozach prują
by kupić mięso, by zjeść mięso, by posuwać
mięso, by modlić się za mięso. Świat odbity.
Ludzie odbici we w mnie stają rano nadzy
w oknach blokowisk, jak w przyczółkach skoku
a potem cały dzień dogorywają w norach.
Świat odbity, ludzie odbici i kleine żyćka,
kiere nom omy wyrzykały u cudzego Pónbóczka,
gdy to wszystko nagle stygło i w zimnych rękach
lepiło się od nowa. Świat odbity. Ludzie odbici,
we mnie tylko golemy już w trzecim pokoleniu
i wyciągające się na tapczanie schorowane dybuki.

źródło: Wakat

komentarze

jeszcze nie ma komentarzy