dziwne wiersze
zaloguj się

Praga nie czeska

Już mówi się Hitler,
tak jak mówi się budyń, kisiel, dżem.
I nic na języku nie szczypie,
żaden nalot, opuchlizna. Wszystko schodzi,
z czasem się obkurcza. Mówi się Hitler,
tak jak mówi się dziękuję, proszę,
przepraszam — i niewiele to znaczy,
żadnych tam boleści w krtani i w płucach.
Wszystko schodzi, obkurcza się z czasem
— dyktator to ten, co dyktuje tekst,
tyran to zbieracz kości tyranozaurów.
Już mówi się Hitler,
tak jak mówi się Wols, Fautrier, Kaparow —
i niewiele to maluje, żadnego obrazu.
Wszystko schodzi, z czasem się obkurcza,
jakby zachłyśnięte powietrzem,
jakby niemogące się wykrztusić.
Mówi się Hitler,
tak jak coraz częściej się tu mówi,
bo ich język inaczej tego nie obraca,
i turbiny są zastępcze, jak pamięć
za nim stojąca,
nie potrafiąca się już wycharczeć.

źródło: Wakat

komentarze

jeszcze nie ma komentarzy