Warshau
Te, ryży!
Z miasta powstałeś, w beton się obrócisz —
głosi mięsisty, welurowy dresiarz z balkonu
— a jak ci się to nie uda, przemielą cię na paszę dla Czeczenów.
Takich w Warszawie jest na kopy i za kopiejki,
co rano resetują i modły na budowie składają.
Memłają w wywrotkach:
Wierzę w miasto, stworzyciela bloków i sieni,
i w beton — syna jedynego, który począł się z mieszania,
umęczon pod łopatom i ukrzyżowan na Trzech Krzyży
— i wyżej, wyżej — aż po City pogrzebion co żywe.
źródło: Wakat
9.09.2026