dziwne wiersze
zaloguj się

7.

Tapczan świdrujący a bawiący rozpromienił swe siedzisko i wysiedzianym pyskiem kłapnął mamę sprzątającą w suknię, sukienkę,
na co ona do niego – „daruj sobie, pysku”
Zaczepiał ją od ponad roku, a ona wciąż siadała na nim beznamiętnie, gładząc się po zmęczonym czole po sprzątaniu. A on chciał, by spała na nim, a przy okazji kołdrą go okryła.

źródło: Wakat

komentarze

jeszcze nie ma komentarzy