dziwne wiersze
zaloguj się

my i żywioły

w nocy pękła rura i zalała szczyty.
żadna arka nie zahaczy już o czubek złamanego paznokcia
który wciskasz w szczelinę.
szukasz, a tu nie ma nic do znalezienia.
wszystko przecieka za granicę
wraz z młodymi mężczyznami w starych samochodach
koniecznie radzieckich.
my, żywioły i przykurzone pomidory
które sąsiad hoduje na podwórku.
drugi trzyma króliki, raz
dwa, trzy, co dziś na obiad. półuśmiech.
to co dobre i syte przecieka za granicę
a potem zgadnij co, pęka pod ciśnieniem
a może pod dostatkiem. przecieka. upływa.
zderzenie czołowe żywiołów. mówiłam ci
nie pal na stacji benzynowej.
[Erywań 2014]

źródło: Wakat

komentarze

jeszcze nie ma komentarzy