dziwne wiersze
zaloguj się

Zatoka Armeńska

Po drodze do biura ludzi zagubionych obracam w ustach obrączkę.
Smakuje estragonem i obowiązkiem. Obowiązek
widziany z lotu ptaka układa się w miękki, geometryczny wzór.
Schodzimy w doliny, gdzie oddycha się pełnym ciałem
świszczącą myślą. Synchronizacja odbywa się automatycznie,
czas wydechu może ulec zmianie.
Góry za brudną szybą szepczą szumem, jedziemy nad morze
które nie należy do nas, jedziemy w doliny
gdzie oddycha się pełnym ciałem.
Jedziemy się radować, fikać i falować.

źródło: Wakat

komentarze

jeszcze nie ma komentarzy