Z twoimi rękami na szyi
Zajadam z zachwytem swoją kromkę szczęścia. Śpiąc nawet trzymam ją mocno w ręku. Moje sny są puszyste jak słońce, z którego ubito pianę. Budzę się z twoimi rękami na szyi.
4 tygodnie temu
Zajadam z zachwytem swoją kromkę szczęścia. Śpiąc nawet trzymam ją mocno w ręku. Moje sny są puszyste jak słońce, z którego ubito pianę. Budzę się z twoimi rękami na szyi.
4 tygodnie temu
Największe szczęście, które mi dajesz, to szczęście, że cię nie kocham. Wolność. Wygrzewam się przy tobie w cieple tej wolności łagodna łagodnością siły. Czuła, czujna jak sprężyna. W każdym moim przytuleniu jest gotowość odejścia. Jak w ciele lekkoatlety przyszły skok.
4 tygodnie temu
Żeby wszystkie kule na świecie trafiły we mnie, toby już nie mogły trafić w nikogo. I żebym umarła tyle razy, ile jest ludzi na świecie, żeby oni nie musieli już umierać, nawet Niemcy. I żeby ludzie wcale nie wiedzieli, że ja umarłam za nich, żeby nie było im smutno.
4 tygodnie temu
Dałam mu cierpienie, chociaż tak bardzo chciałam dać szczęście. A on wziął je delikatnie, jak się bierze szczęście. W dzień trzyma je na sercu, śpi z nim w nocy, kocha je tak jak mnie. Ono jest bardziej niż ja godne miłości, bardziej czyste i wierne.…
4 tygodnie temu
I’m curled into a ball like a dog that is cold. Who will tell me why I was born, why this monstrosity called life. The telephone rings. I have to give a poetry reading. I enter. A hundred people, a hundred pairs of eyes. They look, they wait. I know for what.…
4 tygodnie temu
WHY talk if one can shout why walk if one can run why live if one can burn. I am running and screaming from joy I am running and screaming from despair I am panting my lungs work like crazy. Violent feelings are good, so I have heard, for your health.
4 tygodnie temu
She is sixty. She lives the greatest love of her life. She walks arm-in-arm with her dear one, her hair streams in the wind. Her dear one says: “You have hair like pearls.” Her children say: “Old fool.”
4 tygodnie temu
Chwytam się różnych rzeczy, śniegu, drzew, niepotrzebnych telefonów, czułości dziecka, wyjazdów, wierszy Różewicza, snu, jabłek, porannej gimnastyki, rozmów o błogich własnościach witamin, wystaw awangardowej sztuki, spacerów na kopiec Kościuszki, polityki, muzyki Pendereckiego,…
4 tygodnie temu