Korzenie
tyle kataklizmów tyle zmienionych w ruiny pór roku tyle wyrwanych z rozpaczy włosów przez jeden bezmyślnie strzepnięty ze stołu okruch chleba
4 tygodnie temu
tyle kataklizmów tyle zmienionych w ruiny pór roku tyle wyrwanych z rozpaczy włosów przez jeden bezmyślnie strzepnięty ze stołu okruch chleba
4 tygodnie temu
ja czytam już tylko nekrologi bo widzi pani wzrok mam słaby a tam litery są takie duże wyraźne i blisko jak pierwsza rzucona garść ziemi
4 tygodnie temu
mój krzywy dom ma pięć ścian na ścianie czasu wisi portret mamy w gotyckim oknie i zegar z wahadłem na ścianie dzieciństwa czarno-białe zdjęcia ja z dłonią na mchu ja z policzkiem przy korze ja która się boję zerwać poziomkę by nie zepsuć lasu…
4 tygodnie temu
futro miękkie lśniące niepozorna grzywa oko skupione słuch wytężony kieł ostry gotowy ciało sprężyste zwarte posłuszne zmysłom bezszelestna taktyka tylko ręka wcale niepodobna zupełnie nie przemyślana w geście czekania na resztę drobnych
4 tygodnie temu
Niewinna piąstka śpiącego niemowlęcia. Niespokojne, kolorowe ręce dziecka. Wilgotna, ze śladem długopisu ręka ucznia. Ręce liczące szybciej niż tętno. Ręka zamyślona, przy zmarszczonym czole. Ręce wyjęte z ziemi, skrywane ze wstydem. Ręka z niezerwaną różą. Ręce myte na próżno.…
4 tygodnie temu
żona poety wstaje pierwsza do miski kota wlewa mleko wynosi kosz zgniecionych wierszy i sprawdza wczesny nastrój nieba poprawia czerwień pelargoniom strzepuje pyłek z margerytek nasturcjom szepce więcej żółci z dumą wdycha pachnący groszek…
4 tygodnie temu
- Mamo po co są wierzby? - Wierzby? - Właśnie... Po co są wierzby płaczące? - By ziemia się wierzby napiła. - A wierzba z okrągłym oknem? - By ptak mógł odpocząć w drodze. - A wierzba gdy wschodzi słońce? - By stanąć przy niej na chwilę.…
4 tygodnie temu
nieporadna z tą złością jak ptak z siecią trzepocę słowami za głośno za szybko na próżno
4 tygodnie temu