rusałka żałobnik
to jest fabuła o porwaniu rzeczywistości: zawsze jeden odłamek zostaje a my idziemy boso
4 tygodnie temu
to jest fabuła o porwaniu rzeczywistości: zawsze jeden odłamek zostaje a my idziemy boso
4 tygodnie temu
przeszło nam występowanie. i już, jak kazano, jemy wszystko, lecz książę się z nami nie żeni. organizacja, której byliśmy członkami nie nauczyła nas niczego w końcu przestała istnieć. jak dobrze teraz wiemy, chodzi o przypadek co będzie, czas pokaże – to na pewno nie koniec
4 tygodnie temu
będę wiedział i będziecie się mnie pytać; (nie ma początku, nie było żadnej przerwy) – lubię kotki, więc możesz udawać kotka i chuj z twoimi gardami. tu się spotykają racjonaliści ale to nie my.
4 tygodnie temu
zgubiła mnie zachłanność, co ją obudziłam jedząc sama ugryzłam się w palec do krwi. nie płacz, głupia cipo, nikt cię nie pocieszy. płaczę, bo mnie śmieszy rosołek z kosteczki. ten rosołek, co to nie był robiony z miłością, więc nie było szans, żeby mnie uleczył.
4 tygodnie temu
ujawniła się, warknęła. obejrzała buty. przychodziła w niedziele zabijać karaluchy. zwyciężyła, pojadła; jest uspokojona. poznała chłopaka; nic z tego specjalnie nie będzie; ale spędza u niego dużo czasu, bo on ma mieszkanie samodzielne.…
4 tygodnie temu