dziwne wiersze
zaloguj się

rzeczy od @joanna-mueller

mady

tak oto zaczęła się wojna był dzień = dnia środek, czernienie w sercu słońca wyległy manekiny, makiety i atrapy wysypały się na ulice gruźliczne źlice, mutacje letalne bloki = puszki głosowe wydały na kanikułę jurodów biesnowatych, spętanych uzwojeńców…

4 tygodnie temu

@joanna-mueller

krymu mir, cry & crime

przylecą tu na czole burzy / na skraj trzeciego światła w tłuste wydajne zbożne czarnoziemy w majdany proste jak protest w muslimskie tłamsin-tłamsin a tam w kraju kroi się kryzys otwierają się banie z lękami posady się chwieją w posadach przyrasta zewnętrze / wnętrze kurczy się…

4 tygodnie temu

@joanna-mueller

to nie tak jak myślisz, siostro

mieszkankom Wspólnego Pokoju gdzie się spotkamy, serdeczne? jakiej poniechamy różnicy? na granicach grasuje Sister jak Robin Hood – przejmuje do puli prywatne historie a potem obdziela po równo. na tym polega gościnna rebelia: viva urawniłowka, brygada…

4 tygodnie temu

@joanna-mueller

szkrable z b

jotbe, bo wie myśli jak kaftaniki mleko atrament nieprzelany z kąpielą dziecko nad rozlanym nie czas jest mi wprost niewymownie lecz nie o tym płaczę maszerując ~ murszejąc po wewnętrznym dziecińcu upadając o słonie w salonie mnożę obwarowania…

4 tygodnie temu

@joanna-mueller

roz (moreska)

ma terror intymności rejony powiernicze i terytoria mandatowe w swojej opiece trzyma zna bitki językowe / wycina kocie wiary namiestnik namiętności karczuje samosiejki płodnie kolekcjonuje rozrzutne eskalacje dowódca karmicznej armii separatyzmy gładzi wodzirej tańców mieczowych…

4 tygodnie temu

@joanna-mueller

o party rety! (głos z dominantą, Liryczna Amstafka)

Przynajmniej dwie, przynajmniej minutę, nie o mężczyznach i mają imiona. Test Bechdel-Wallace znowu stuknęła dekada ogłady – odsiadki na prywatce – czy może już dwie? przydałby się lekki demontaż filarów ogólny obsztorc, lecz zamiast tego kace i kliny, przeloty déjà lu…

4 tygodnie temu

@joanna-mueller

wszczęcie

darmo kamień ciąży wielkiej darmo gehenna genesis orkan na ugorze darmo ciche wymiany bez etapu rójek i niedonoski spędzane na pewny bezmatek co rok prorok choć oko wykot to ciało nie chciało to ciało nie dojrzało do u bez własno wolnienia to ciało w niebo wzięte w zastaw…

4 tygodnie temu

@joanna-mueller

zaranna

witaj, Agnieszko! przybywasz nieśpiesznie w rytm fali przyboju we mnie niewczesnej, gnanej, niegotowej zbyt wiele słów przewiewają jeszcze przyziemne przeciągi gdy tak stoję w wygłosie pstrokata jak słup obwieszona na oścież afiszami twarzy…

4 tygodnie temu

@joanna-mueller