Prace
Figura ślepego kamerzysty. Krzyk i jego brak zdrobnienia. Mutacja głosu do form pozagrobowych. Toksyna, płacz śliną. Na końcu kabla nie czeka żaden Tezeusz. Tajenie prawdy.…
4 tygodnie temu
Figura ślepego kamerzysty. Krzyk i jego brak zdrobnienia. Mutacja głosu do form pozagrobowych. Toksyna, płacz śliną. Na końcu kabla nie czeka żaden Tezeusz. Tajenie prawdy.…
4 tygodnie temu
Że ktoś tu lipę robi w dystychach, dom od piwnicy huczy do strychu: rośnie na ustach muchomor mglejarka, że brat zostawił we mgle Jarka – i idzie noc ciemna jak nocą klecha, że brat zostawił we mgle Lecha. A teraz paw o piórkach w gównie siada na usta i pachnie truflą.
4 tygodnie temu
Winne wszystkiemu, dziecko rojące, że serce jeża także jest kolczaste – a jego serce jest ściegiem derki, pod którą chłopczyk, dziewczynka właśnie isę brandzlują: język im puchnie tłumieniem śmiechu. A język jeża będzie kolczasty
4 tygodnie temu
Jestem twoim gorszym bokiem, jaskrawym przeoczeniem W obronie, to ja zostawiam ślady Tak blisko kryjówki, które ty zacierasz do wody w pęcherzach.…
4 tygodnie temu
z Anny Świrszczyńskiej Płonie makak we fryturze palmowej. Świecimy sobie jego oczami. Takt nie pozwala prosić o łaskę dla nędznej małpki o dzikim szlochu. Ale…
4 tygodnie temu
żującego błota, skarconego starca: ale tu ruskiego poety potrzeba od zaraz. Gasnącej w oczach, ogolonej miauczki: ale tu jankeskiej poetki potrzeba od zaraz. Nas dwoje, spłoszonych, położone razem: Skandynawów z Czechami potrzeba od zaraz.…
4 tygodnie temu