strajk zamiataczy oczu
prześlizg wymyk botox dla grupy przechodniów Pani R. przewodzi w stadzie studentów i tokuje, ona tokuje: „gdyby można było tracić w życiu tylko ulubione filiżanki”; albo: „jak sobie nalejesz, tak się wyśpisz”…
4 tygodnie temu
prześlizg wymyk botox dla grupy przechodniów Pani R. przewodzi w stadzie studentów i tokuje, ona tokuje: „gdyby można było tracić w życiu tylko ulubione filiżanki”; albo: „jak sobie nalejesz, tak się wyśpisz”…
4 tygodnie temu
zakwaszony wieczór, kwaśny. ulice żyłowane krokami, ściany i śluz, i szmateks. nie wolno się zatrzymywać (don’t stop), żiguli z radzieckich skwerów śledzi, cienie kapturów w tyle głowy pragnie tulipan z butelki skopa w nerki, uda się w tej scenografii ciemności…
4 tygodnie temu
lufa – – siadaj lufa spójrz na światło gęstniejące w mroku twój parytet rozważań mnie nie interesuje chociaż kłamię, jestem pokornym hazardzistą w słuchaniu zwierzeń i przyjęciu (party) cudzej chujni, skrawków bólu – – wciągnę to w nozdrza, co mi zaflekujesz…
4 tygodnie temu